no comment

Tuesday, 28.July.2009, 15:05
Zawody mogę uznać za spieprzone. Nikomu z nas nie udało sie wejść do finału A, a ja jak zwykle znowu "nie pasuję" do innych. Trudno.
Życie jest powalone. I ja też.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

tik-tak,tik-tak...BUM!

Thursday, 16.July.2009, 10:32
Czas sobie powoli płynie, jak zwykle za wolno. Czas między treningami zaczyna mi powoli wypełniać pisanie i powracam do normalnego trybu życia, jakim jest mała ilość snu, herbata i pisanie.
Obóz minął mi wręcz przyjemnie, choć jest to niezwykle mało możliwe przy trzech treningach dziennie. Ale towarzystwo było fajne, z którym odwalało się całkiem nieżle (taaa, od kiedy to ja odwalam?). No i zamieszane w to było jedno piwko...:)
Stęskniłam się trochę za L. rzecz jasna. Zobaczę się z nią niedługo, więc nie ma co histeryzować.
Jedna sprawa mnie tylko niepokoi- a jest to głupie, nastoletnie zauroczenie, jakiego doświadczam. Po prostu serotonina mi do głowy skoczyła na skutek za częstego wdychania Jego zapachu. Normalka. No i za dużo kontaktu wzrokowego. No i mam z nim treningi. Klapa. Jestem dobita. Jestem przecież tym typem dziewczyny, której żaden facet nie uważa za dość atrakcyjną. Faceci...
Nie mogę znieść tych upałów. Słońce doprowadza mnie do szału i większość czasu spędzam w domu przed kompem, albo na treningu ( co mi się niezbyt podoba,ale nie mam wyboru). Zawody dopiero 23, a wakacje dopiero potem. Och, rozniosą nas w pył.
Pisać, pisać, pisać. Muszę pisać jak najwięcej, bo wiążę plany z tą książką. A przez dwa tygodnie nie miałam zbytnio możliwości. Ale wróciła do mnie weną i zamierzam ją jak najlepiej wykorzystać. Mam nadzieję.
Stęskniłam się za L.Ale to już chyba mówiłam. Z resztą ostatnio jakoś rozmowy nam się nie kleją i u L wykształcił się taki jakiś cięty język, więc nie wykluczone, że jakiś drobny konflikt z tego wyniknie. Ale niedługo są urodziny Demetris, więc wszystko inne trzeba zepchnąć na dalszy plan. Albo przynajmniej się starać.
Opanowało mnie jakieś dziwne odczucie,że L oddala się ode mnie i przybliża do Demetris. Że coś mi ją zabiera. Ale to pewnie tylko przejściowe złudzenie.
Wakacje mijają jak zawsze zdecydowanie za WOLNO. Ja już bym chciała powrócić do monotonnego stylu życia jakim jest szkoła. Wstawać rano i robić wszystko na prędce, obawiając się spóźnienia.
Niepodoba mi się jeszcze jedna rzecz- mój tata w sierpniu idzie na emeryturę. A ma dopiero 45 lat! No i cały czas będzie w domu, co mi się także nie podoba. Ale za to moje rodzeństwo wyjeżdża na studia i prawie cały dom dla mnie. Prawie.
Kończę to zanudzanie i idę zabarykadować się w pokoju i stworzyć dogodną do pracy przestrzeń piszącą.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

~....~

Tuesday, 9.June.2009, 12:07
Co rano staram się wiązać koniec z końcem i ignorować cichy konflikt ze starszymi. Codziennie budzę się i przyrzekam, że to nie ja pójdę na kompromis. Najpierw odbierają mi moją jedyną pasję, potem chcą odebrać najlepszą przyjaciółkę-siostrę.
To jak wbic nóż w serce i przekręcić.
Opadam na dno. Ale nikogo to nie obchodzi. Zachowuję się jak jakieś EMO. :)
Życie idzie tak jak chce, bez mojej zgody czy przyzwolenia. Samotność mi odpowiada.Niech tak pozostanie.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi: